To dzieje się na prawdę!

UDAŁO SIĘ, ZACZYNAMY KAMPANIĘ POŚWIĘCONĄ EDUKACJI OBYWATELSKIEJ

Tu w stronie zaczynałam pisać o potrzebie prowadzenia edukacji obywatelskiej, podpisując się swoimi prawdziwymi danymi.
Myślę, że gdy zaczynaliśmy, to większość czytelników nie wierzyła nawet w możliwość zorganizowania bodaj kilkuosobowej grupy osób, które będą gotowe podjąć wyzwanie propagowania idei.
Chyba jedyną osobą, która oprócz mnie była przekonana, że musi się udać, był mój mąż, główny mój krytyk i wielbiciel, który widział jak sposoby mojego działania wpływają na innych, w tym młodzież i rodziców z którymi współpracowałam.

Słuchajcie, to jest niesamowite, już kiedyś pisałam o tym, jak moi uczniowie z wypiekami na twarzy przygotowywali się do zajęć poświęconych życiu publicznemu i bardzo aktywnie w nich uczestniczyli. Na początku nawet mnie taki stan rzeczy bardzo dziwił, że oferta współdziałania w ramach sfery publicznej może tak angażować, nastawiać entuzjastycznie, pobudzać do działania.
W miarę upływu czasu, nabywania doświadczenia przekonałam się, że sekret tkwi w podejściu do ludzi i spraw. Wszystkie grupy z którymi współpracowałam reagowały bardzo podobnie. Ludzie bardzo chętnie zajmują się sprawami wspólnymi, angażują się, gdy widzą sens tego działanie, gdy są szanowani i doceniani.

Po utworzeniu stron w sieci najpierw z ogromnym entuzjazmem, a nawet podnieceniem na sposób przedstawiania problemów zareagowali internauci z poza Polski, którzy od początku mieli przekonanie, że sposób przekazu musi trafić do ludzi, tylko trzeba go rozpowszechniać. Nie znam moich dobrych duchów z internetu.
Dziękuję Wam bardzo. Rozwiewaliście różne nasze wątpliwości, pomogliście nam przetrwać trudne chwile.

Dziękuję bardzo komentatorom z Polski, którzy przełamywali milczenie w sieci przy okazji omawiania bardzo ważnych spraw. Szczególne słowa podziękowania kieruję do blogera, który bardzo aktywnie mnie wspiera Pana Włodzimierza Foltynowicza. Serdeczne pozdrowienia, bardzo, bardzo dziękuję i jak zawsze proszę o jeszcze.

Zaczynałam w sieci od szczególnego, choć głównie jednoosobowego wsparcia na dobre i złe w realu. Wsparcie z sieci od osób, których nigdy nie spotkałam, jest bardzo ważne. Jednak by zrobić kolejny, bardzo duży krok do przodu niezbędne jest zdecydowanie większe wsparcie w najbliższym otoczeniu. Taką grupą, która zainteresowała się moim pomysłem i postanowiła go wesprzeć, gdzie panie są zachwycone, a panowie mojemu mężowi gratulują efektów pracy nad żoną, jest Stowarzyszenie „Stop Bezprawiu – Lublin”.
Słuchajcie, to jest niesamowite jak ludzie w bardzo różnym wieku spontanicznie i entuzjastycznie reagują na różne pomysły z zakresu wiedzy obywatelskiej.

Przy okazji inauguracji Referendum Obywatelskiego my w Lublinie dnia 3 maja o godzinie 10:00 na Placu Litewskim jako członkowie Stowarzyszenia dorzucamy swój pomysł, uzupełniamy ofertę aktywności obywatelskiej o kampanię poświęconą edukacji obywatelskiej, która będzie prowadzona pod hasłem: SZACUNEK DO LUDZI I PRAWA POWINIEN BYĆ FUNDAMENTEM, NA KTÓRYM BUDOWANE JEST PAŃSTWO.

Źle się czuję wystawiona na widok publiczny, nie lubię obecności kamer i aparatów fotograficznych. Ale w tym momencie moje prywatne odczucia są bez znaczenia. Zaproponowałam ludziom ogromne wyzwanie, moi znajomi z całkiem prawdziwego życia podjęli je. W tej sytuacji nie mam innego wyjścia, pracuję nie tylko przy przygotowaniu realizacji pomysłu, będę również z ramienia stowarzyszenia koordynowała pracą w trakcie kampanii ze wszelkimi tego konsekwencjami. Wspierają mnie przecież bardzo życzliwi ludzie, otwarci na innych, świadomi, bardzo aktywni obywatele. Muszę zrobić wszystko, by ich nie zawieść. Nie wolno mi ich zawieść, muszę dać radę.
Oczywiście bardzo liczymy na wsparcie od internautów i innych osób, którym nie jest wszystko jedno.

W poprzednich materiałach pozwoliłam sobie uchylić trochę rąbka tajemnicy jak pracujemy i mogło to być trochę dziwne, a nawet podejrzane, zaskakujące. My nie chcemy być upudrowani, nadęci i nieprawdziwi.
Przecież wszyscy znajomi wiedzą doskonale, że z tej Bereckiej to jest niezła agentka i to dosłownie z punktu widzenia sfery publicznej, prowokatorka można nawet napisać, ale gdy człowiek obcy zbliża się do granicy prywatności, to zaczyna wiać ogromnym chłodem, bo przecież rodzina jest najważniejsza, w tym ten sam facet od lat .
Wszyscy w Stowarzyszeniu jesteśmy oczywiście ludźmi bardzo odpowiedzialnymi, statecznymi, mocno stąpamy po ziemi, ale myślę, że niezależnie od tego czego doświadczamy w życiu, w tym ze strony przedstawicieli państwa polskiego, jaki jest cel naszego działania, jest przynajmniej w większości z nas sporo takich dojrzałych ludzi, choć bardzo młodych duchem, którzy nie lubią przesadnie poważnych poz i nadęcia.
Bardzo bym chciała byśmy w sferze publicznej, przy okazji kontaktów przy promocji edukacji obywatelskiej mogli pozostać sobą, byście nas spróbowali zaakceptować prawdziwych, choć czasami nieznośnych, przewracających oczami.

Na Kongresie Protestu, który odbył się pod koniec marca w Warszawie miałam okazję wystąpić w imieniu Stowarzyszenia. Byłam w fatalnej formie fizycznej, nos miałam bardzo mocno upudrowany, byłam bardzo przeziębiona, ale wydaje mi się, że udało mi się pokazać prawdziwą siebie. Prezesi Stowarzyszenia, którzy byli na sali obrad i mój mąż, który namiętnie kilka razy oglądał relacje, ciągle jeszcze zaśmiewają się do łez co zrobiłam.

Podczas, gdy znaczna część osób, które występowały były bardzo poważne, nie ma co kręcić, ja użyłam kobiecej broni. Na luzie i bardzo miękko powiedziałam o propozycjach Stowarzyszenia, a tym co nas, mnie boli i ożywiłam salę.
Prezesi, którzy mogę się założyć, że jak mnie zobaczyli w jakim jestem stanie na pewno żałowali, że mnie zabrali do Warszawy, ale tylko do czasu mojej wypowiedzi.
Gdy wracałam na swoje miejsce, to zaczęli do nas podchodzić ludzie. Żebyście widzieli te świecące się z zadowolenia oczy prezesów i pierwsze słowa jakie od nich usłyszałam: poruszyłaś ludzi, postawiłaś na promocję Stowarzyszenia. Jesteś niemożliwa.

Piszę o tym, bo chciałabym, byście wiedzieli, że będziemy propagować wiedzę obywatelską, postanowiliśmy do życia publicznego wprowadzać na nowo normalność, chcemy być sobą. Chcielibyśmy abyście i Wy pozostali sobą, byście się dobrze czuli w naszym towarzystwie. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do wymiany poglądów, prezentowania swojego zdania.
Pamiętajcie, że macie prawo myśleć inaczej niż my, macie prawo przekonywać nas do swoich racji. My nie tylko będziemy mówić, będziemy również wsłuchiwać się w to, co Wy macie do przekazania.

Relacja z Kongresu

Gorąco zapraszam do przyłączania się do nas, aktywnego udziału w propagowaniu bycia świadomym, aktywnym obywatelem nie tylko w trakcie akcji, ale na co dzień również. Pamiętacie, co powiedział Karol Wojtyła?
„Nie ma większego bogactwa w narodzie nad światłych obywateli”. Wspólnymi siłami, poprzez współpracę i współdziałanie budujmy bogactwo Polski.

Barbara Berecka

Ten wpis został opublikowany w kategorii wszystkie, Życie społeczne i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „To dzieje się na prawdę!

  1. Derci pisze:

    this is a great and very valuable information about this topic. thank you very much for sharing.

Możliwość komentowania jest wyłączona.