Odejdziemy jak urosną?

BRAK SZACUNKU DO LUDZI I PRAWA, SOLIDARNOŚCI, WRAŻLIWOŚCI I ODWAGI CYWILNEJ U ZNACZNEJ CZĘŚCI POLSKICH FUNKCJONARIUSZY PUBLICZNYCH PORAŻA!

W środę 02-04-2014 roku byłam pod Sejmem pośród protestujących opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych. W moim odczuci największa bezradność i największy żal osoby protestujące wyrażają wobec wręcz kamiennych, pozbawionych jakiegokolwiek czucia i jednocześnie tchórzliwych postaw większości ludzi władzy. Osoby protestujące przed budynkiem Sejmu mają ogromny żal, że w Polsce są równi i równiejsi.

Między innymi w mojej obecności do protestujących podszedł jeden z parlamentarzystów, nie znany szerszemu gronu osób, który poinformował, że jest posłem ugrupowania opozycyjnego, ale na pytanie jak się nazywa i który klub parlamentarny reprezentuje, nie chciał odpowiedzieć. Gdy dziennikarze zaczęli naciskać, by odpowiedział i zaczęli pytać, co sądzi o proteście, zwyczajnie odwrócił się i pośpiesznie udał się w kierunku budynku Sejmu. Jedna z dziennikarek poinformowała, że tego tak nie zostawi, musi ustalić, kto to jest i pobiegła za oddalającym się panem. Mnie na podstawie list posłów, która znajduje się na internetowej stronie Sejmu, gdzie zamieszczone są również zdjęcia posłów, udało się ustalić, kto to był.

Bardzo żałuję, że nie nagrałam incydentu, by mieć dowód na to, co się stało. Jak tchórzliwa jest część polskich parlamentarzystów. Nazwisko tego pana podobnie jak mnie nie powie nic większości osób, choć pan zasiada sobie w Sejmie za nasze pieniądze już trzecią kadencję. A klub parlamentarny który reprezentuje, mniejsza z tym, przecież we wszystkich grupach jest równie bardzo źle. Przecież publiczną tajemnicą jest, że mamy ogromny deficyt polityków, którzy są solidarni, wrażliwi, prawi, działają na rzecz dobra ludzi i kraju.

Wiem, rozumiem, że takie postawy trzeba pokazywać, napiętnować, ale nie jest to cel tego materiału, by napiętnować jednego tchórza, konformistę, bo to co się w Polsce dzieje, jest efektem działań grupowych, wręcz stadnych. Niestety to, że w większości przypadków znamy ich z imienia i nazwiska, wiemy kogo reprezentują, nie powoduje marginalizowania w życiu publicznym tych nieudolnych, egoistycznych cwaniaków, którzy nigdy nie powinny pełnić funkcji publicznych, ponieważ nie mają odpowiednich, niezbędnych kwalifikacji tak merytorycznych jak i moralnych.

Tu chciałam zwrócić uwagę, że w kraju gdzie jest nadmiar przeróżnych funkcjonariuszy publicznych, pośród których ogromna masa to są zwykli bez czucia oraz skrupułów cwaniacy, karierowicze i do tego tchórze jeszcze, część ludzi nie daje sobie rady, bo nie dość że nie prowadzona jest polityka społeczna, to jeszcze mamy przejawy polityki antyspołecznej, a dyskryminacja jest zjawiskiem powszechnym, które już mało komu przeszkadza, które mało kogo razi. Gdy jesteś uczciwy i prawy, choć na szczęście w miarę sprawny i zdrowy, to z reguły ledwo łapiesz koniec z końcem. Strach myśleć jak jest, gdy w rodzinie zadomowi się choroba, inwalidztwo. Bezradność zwykłych obywateli bywa, że popycha ich do desperacji, podejmowania działań o protestach, w tym protestach głodowych prowadzonych przez chorych ludzi.

Jeden ze współorganizatorów protestu pod Sejmem opiekunów osób niepełnosprawnych skierował do mnie dramatyczną prośbę o pomoc jako do osoby bardzo aktywnej w ruchu stowarzyszeniowym ale i jako do blogerki, która rozumie i potrafi pisać. Protestujący nie dość, że na co dzień borykają się z problemami wynikającymi z inwalidztwa, niepełnosprawności osób im bliskich, borykają się z problemami finansowymi, to jeszcze natrafiają na potężny mur obojętności wśród ludzi władzy, lekceważenie ludzi i prawa. Opiekunom osób niepełnosprawnych szczególnie tym, którzy nie mają wsparcia finansowego w swoim najbliższym otoczeni, gdy w rodzinach nie ma osób z przyzwoitymi dochodami, nie pozostało nic innego, jak uzmysłowić problem innym i szukać jego rozwiązania poprzez protest, protest pod Sejmem, w tym głodowy protest.

Niestety tu jest Polska i z przekazywaniem wiadomości, informowaniem ludzi poprzez media jest bardzo różnie. Nie zawsze to co rozpowszechniane jest w mediach, odpowiednie jest do powagi sytuacji i rangi problemu. Dlatego protestujący proszą o przekazywanie istotnych i prawdziwych informacji różnymi sposobami, bardzo liczą na niezależne media, na blogerów.

Myślę, że symbolem powagi sytuacji, braku zainteresowania konkretnym problemem opieki nad osobami niepełnosprawnymi, ale myślę, że i szerszych problemów takich jak brak polityki społecznej, potężna dyskryminacja w różnych dziedzinach życia oraz determinacji opiekunów są napisy umieszczone na młodych drzewkach w miejscu, gdzie odbywa się protest: „Odejdziemy aż urosną”.

Przed Polakami jest do wykonania ogromna praca w sferze publicznej. Trzeba podejmować działania i prowadzić je ustawicznie, aż struktury państwa i samorządów zaczną służyć ludziom. W tym ludziom wobec których powinniśmy wyrażać szczególną solidarność, których życie jest ciągła walką o przetrwanie naznaczoną inwalidztwem bliskich w kraju, gdzie z trudem ledwo sobie radzi masa ludzi zdrowych, gdzie egoizm znacznej części ludzi władzy poraża.

W sprawie opiekunów osób niepełnosprawnych z punktu widzenia prawa sytuacja jest jasna i jednoznaczna. Zawiedli przedstawiciele państwa, poprzez działania władzy ustawodawczej i wykonawczej doszło do naruszenia prawa, co jednoznacznie poprzez orzeczenie potwierdził Trybunał Konstytucyjny. Przez wrażliwych, odpowiedzialnych ludzi błędy jeżeli już do nich doszło, powinny być szybko naprawione. Powinny!

Uważam, że nie powinniśmy godzić się na drwienie sobie z obowiązującego prawa przez przedstawicieli władz Polski, jak ma to miejsce wobec opiekunów osób niepełnosprawnych. W tej szczególnej sprawie wyjątkowo potrzebna jest solidarność społeczna.

Państwo musi być dla obywatela

Nie może tak być, że dopiero po trwającym od kilku dni proteście, w tym głodowym pod polskim parlamentem posłowie łaskawie uchwalają ustawę, poprzez którą dostosowują prawo do wymogów na jakie zwrócił uwagę cztery miesiące wcześniej Trybunał Konstytucyjny. Procedowanie ustawy w Sejmie, to nie jest przecież jeszcze zakończenie procesu legislacyjnego. Od lipca, gdy ludzie władzy bawią się opiekunami osób niepełnosprawnych, oni przecież za coś żyć muszą. Ale co to może obchodzić rządzących Polską? Tu jest przecież dziki kraj, jak powiedział kiedyś były już minister. Tu ludzie władzy są sami dla siebie, na co zwracał uwagę ciągle obecny jeszcze poseł.

Barbara Berecka

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kultura i historia, Ludzie, wszystkie, Życie społeczne i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.